ROZDZIAŁ 1.
Pewnego słonecznego dnia, w Wielkiej Brytanii w Londynie była sobie 17-letnia dziewczyna o imieniu Blueberry. Bardzo lubiła nosić bandamki oraz dużo bidżuterii. Dużo jadła, ale była chuda. Wszystkie dziewczyny ze szkoły bardzo jej zadzrościły, bo była chyba najchudsza ze swoich koleżanek. Blueberry miała też jedną najlepszą przyjaciółkę. Nazywała się ona Mary. Dziewczyny znały się od urodzenia ! Każdą chwilę spędzały razem...
A więc tego dnia jak na codzień nastolatka wstała o godzinie 7:00 założyła swoją ulubioną niebieską bandamkę , ubrała się. umyła i poszła biegiem do szkoły. Wiedziała ze się i tak spóźni, ale biegła ile sił w nogach. Jakimś cudem zdążyła na pierwszy dzwonek. Weszła ostatnia do sali razem z Mary. Sala była dziwnie inna. ściany były nowo pomalowane na kolor zielony, wymienili okna oraz zmienili podłoge na miliard razy ładniejszą. Nawet ładnie jest teraz..- powiedziała cicho do Mary.
- może.. Mi się jakoś nie podoba. Mogli by zrobić telewizor zamiast tablicy oraz fioletowe ściany ! I jeszcze basen na końcu sali.. o taaak..
- fajnie by było, ale to niestety nie możliwe.-odpowiedziała przyjaciółce z lekkim uśmiechem.
- Dzień dobry dzieci!- przywitała się nauczycielka od historii.
Wszyscy nagle wstali i odpowiedzieli, lecz nie chętnie.
- Szkoła zorganizowała pewien konkurs muzyczny. Kto wygra ten konkurs pojedzie na kastingii do x-Factora. Konkurs ten odbędzie się za tydzień o godzinie 16:30. A teraz otwórzcie podręczniki na stronie 40.....
Berry zamyśliła się. Jej marzeniem było wystąpić w X Factorze! A teraz ma taką szansę... Muszę się przygotować!-pomyślała. Chciała wypaść jak najlepiej, wygrać konkurs i iść do X-Factora! Może pozna kogoś fajnego.. Jakąś gwiazdę czy kogoś także startującego do programu...
-Panno Blueberyy Tingle !- krzykneła na nią nauczycielka.
- co?- podskoczyła nastolatka - co się stało?
- to się stało że śpisz na moich lekcjach ! Dawaj dzienniczek! - krzyczała jeszcze głośniej pani Rossel.
-przepraszam, już daję.
Wyjeła dzienniczek i dała pani. - wspułczuję ci- powiedział ktoś z tylnej ławki.
Blueberry

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz